Cacharel

Lata 60. słynęły z wielu niesamowitych oraz niespotykanych wcześniej rzeczy, zjawisk czy przełomów w każdej dziedzinie życia społecznego. Po tym okresie nic już nie było takie samo: muzyka, literatura, polityka, światopogląd i oczywiście moda.

To ona jest awangardą zbliżających się przełomów. To ona zerwała kajdany obłudy na początku XX wieku, kiedy to kobiety nie odkrywały ani kawałka swoich wdzięków na plażach globu, to ona „pozwoliła” włożyć im spodnie, to ona – dzięki Coco Chanel – rozniosła na cały świat ponadczasowy zapach No. 5.

I nikt inny, tylko właśnie ona „stworzyła” takie zjawisko jak Cacharel – dom mody romantyzmem pachnący. To w wizjach jego projektantów i w samych kreacjach kobieta jest zawsze kobietą – tajemnicą do ciągłego odkrywania, nieograniczonego wdzięku i powabu.

Faktografia stylu

Cacharel połączył dwie epoki: tą, która „nie pozwalała” na nieco więcej i tą, której celem było właśnie to. Nigdy wcześniej nie można było spotkać na taką skalę ubrań pret-a-porter, czyli kolekcji dostępnych w sklepach z produkcji seryjnej, a nie, zamówionej –  jako jednostkowa kreacja u krawca. To pierwszy z przełomów Cacharela, bez którego realizacji nie sposób wyobrazić sobie dzisiejszych potentatów z branży odzieżowej.

Wszystko zaczęło się w 1962 roku, kiedy to Jean Bousquet zaprojektował luźne, damskie bluzki (w dodatku z miękkiej i gniecionej bawełny – kreponu). Gejzer wolności poczuł swe ujście. Sprzedawano jak na pniu, pisano jak o spełnionym marzeniu, mówiono jak o spotkaniu niespotykanego. Innymi słowy: kopernikański przewrót w modzie został dokonany.

„Kreponki” i sukienki w drobniutkie kwiatki zachwycały nawet tak wybredne gusta, jak Brigitte Bardot. Kolekcja „Liberty” (ang. „wolność”, „swoboda”) uczyniła kobiety lekkimi i jeszcze bardziej powabnymi. Na oczach całego świata ziścił się sen Arthura Rimbaud i Charlesa Baudelaire`a: sen o kobietach wyzwolonych pięknem własnym, podkreślonym przez piękno i kunszt krawieckiej magii.

Sukienki i bluzki „Liberty” charakteryzowały morza kwiatów i ich kolorystyka niezależnie od wielkości – niemalże lśniły i pachniały jak te rzeczywiste, na łące czy w ogrodzie. Są one dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Cacharela.

Markę rozsławiała także słynna fotograf – Sarah Moon. To dzięki niej spoty i zdjęcia nie przypominały surowego dokumentu, tylko obrazy z najlepszych lat Van Gogha – pełne kolorów i nowego smaku w sztuce.

Po kobietach, mężczyźni i dzieci dostąpiły zaszczytu własnych kolekcji, równie przełomowych, jak damskie. Wszystko to zostało zaprezentowane w pierwszej kampanii reklamowej na skalę globalną – absolutny unikat w tamtych czasach.

… po wszystkie czasy – Cacharel.

Jean Bousquet pozwolił nowej dyrektor artystycznej – Estrelli Archs – na niekonwencjonalność marki, na miarę XXI wieku. Na nowo przedstawiła unikalne kolory ekstrawaganckich kapeluszy czy jedynych w swoim rodzaju torebek. „Przewietrzyła” płaszcze podobne do kloszy, nadając im jeszcze większego poczucia wolności, powabu i estetyki. Tym samym, Cacharel pozostał jednym z nielicznych i prawdziwych pionierów w świecie mody.

Opublikowano w kategorii: Projektanci mody.

Możliwość komentowania jest wyłączona.